Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Niesmak. Rozczarowanie. Smutek. Wstyd. Przykrość.
Uwielbiałam szopki noworoczne sprzed lat. Takie w punkt, z dystansem. Ucieszyłam się, że znowu wraca i ten jeden jedyny raz obejrzałam TVPis... I czego się głupia spodziewałam?
Wyłączyłam po tekście, że Wałęsa zamierza pałować robotników...

Panie Wolski i aktorzy...  Niesmak. Rozczarowanie. Smutek. Wstyd. Przykrość.

A tekst ubierający w słowa to, co myślę, napisał W. Krzyżaniak:
Ja pier...ę! Ta „Szopka w muzeum” to przecież był jakiś cholerny dramat jest. Rymowany Dziennik Telewizyjny „Wiadomości”, tylko podkręcony jeszcze. To język i symbole żywcem wyjęte z akademii czasów głębokiej, walczącej o swoiście pojęte dobro ludzkości komuny.
 link do pełnej wersji tekstu TUTAJ

podkradzione z Facebooka niejakiej B. Taniewicz, a że jest genialne... 

Jak wybrano zawodników do reprezentacji Islandii?
Ogółem mieszkańców............................................... 332 529
Kobiety.......................................................................- 165 259
Mężczyźni poniżej 18. roku życia............................ - 40 546
Mężczyźni powyżej 35. roku życia.......................... - 82 313
Otyli.............................................................................. - 22 136
Zajęci obserwowaniem wielorybów.......................... - 1 246
Zajęci w służbach nadzoru i pomiarów trzęsień ziemi - 314
Zajęci nadzorowaniem wulkanów................................ - 164
Zajęci wypasem owiec................................................ - 1 934
Zajęci strzyżeniem owiec............................................ - 1 464
Bankierzy w więzieniu...................................................... - 23
Ślepi.................................................................................. - 194
Chorzy........................................................................... - 7 564
Zatrudnieni w szpitalach, policji i straży pożarnej......- 564
Islandzcy kibice na stadionie..................................... - 8 781
Lekarz i fizjoterapeuta drużyny......................................... - 2
Masażysta i chłopiec od wody drużyny........................... - 2
Zajęci zarządzaniem reprezentacją................................ - 7
Reszta.................................................................................. 23
(Trener jest ze Szwecji)
To właśnie ta 23-osobowa reszta pokonała Anglików i zagra w ćwierćfinale mistrzostw Europy.
Choć dostrzegam niejasności i nieścisłości (np. zastanawiam się, z której grupy są pozostali zarejestrowani profesjonalni piłkarze - bo skoro łącznie jest ich 100, to jeszcze brakuje 77), to ogólnie jest to fajne zestawienie
ze strony FB pana Andrzeja Saramonowicza:

- Tato, PiS obiecał 500 złotych na każde dziecko, tak? - spytała niespodziewanie Roza.
Oglądałem właśnie w telewizji posiedzenie Sejmu. Roza siedziała obok i klikała zapamiętale w smartfon. Jak zwykle sprawiała wrażenie, jakby nic poza komórką nie miało na tym świecie jakiegokolwiek znaczenia.
- Owszem, obiecał - przytaknąłem i spojrzałem na nią nieco zaskoczony, bo naprawdę nie sądziłem, że grając w "coś-tam-coś-tam-tato-i-tak-nie-zapamiętasz" moja 12-letnia córka rejestruje jakiekolwiek dodatkowe przestrzenie.Przestała klikać i popatrzyła na mnie.
- To wiesz, co ja myślę? Że na te wszystkie dzieci in vitro, które są zamrożone w pojemnikach, też. No bo przecież nie mogą teraz powiedzieć, że to nie dzieci. Skoro wcześniej tyle razy mówili, że dzieci. Byłbyś tak miły i podsunął to także innym rodzicom od in vitro? Oczywiście możesz powiedzieć, że sam to wymyśliłeś... - uśmiechnęła się i wróciła do gry.
Popatrzyłem ponownie na telewizor. Przemawiał poseł Piotrowicz, ale nie wiem, co mówił, bo ściszyłem.
Chyba nie jest jeszcze z nami tak źle, pomyślałem. Rośnie pokolenie, które pogra z PiS-em skuteczniej niż PiS pogrywa z nami.

Jak ja kocham dziecięce myślenie!


A co, jeśli mam i duży telewizor i dużą biblioteczkę? Ech, jestem przeciętna, albo porąbana... :)
Już w niedzielę kolejne wybory. Osiołkowi w żłoby dano...
Politycy prześcigają się w składaniu obietnic. Usiłują udowodnić przeciwnikom, że są lepsi od nich. A tak szczerze, różnią się między sobą tylko kilkoma poglądami:


źródło: strona facebookowa Satyry Politycznej
Jako matka dwóch córek, jako kobieta - uśmiałam się, bo to urocze, ale czekam też na reklamę slipów/bokserek, takich "the one". No żesz.


Triumph - Find the One from ChezEddy on Vimeo.
"Każdy się wstydzi.
Każdy się wstydzi trzech rzeczy.
Że nie jest ładny.
Że za mało wie.
I że niewystarczająco dobrze radzi sobie w życiu.
Każdy.
Dlaczego więc nikt się do tego nie przyznaje? Dlaczego nikt o tym nie mówi? O ile łatwiej by się nam rozmawiało na przyjęciach, gdyby można to było powiedzieć głośno."
- Małgorzata Halber /Najgorszy człowiek na świecie/


znalezione na FB... przez Lubię czytać... 
Zrobię coś, czego nie lubię robić, choć robię często - w myślach. I nie chodzi o sceny z Grey'a!
Nie jestem wyrocznią jeśli chodzi o savoir vivre, a tym bardziej w kwestii mody... Ale na miłość boską, jakbym szła na "widzenie do prezydenta kraju, w którym mieszkam" spędziłabym trochę czasu przed lustrem. Pewnie wybrałabym bezpieczną alternatywę, coś klasycznego, stonowanego. Pewnie i czarnego (no dobra, z czerwonym). Coś, co nie przyciągnie tłumu maruderów (choć z moją figurą to i tak zawsze kłopot...). No więc (przepraszam polonistkę za "no więc"!), muszę głośno wyrazić swoje marudzenie (w sposób mało asertywny zapewne) z pełnym szacunkiem dla odtwórczyni oskarowej, tytułowej Idy, ale...

NA MIŁOŚĆ BOSKĄ, KOBIETO, COŚ TY NA SIEBIE UBRAŁA? Ta spódnica... I te włosy... Czuję się powalona. Ale szacunek za Oskara. Poważnie.

źródło: www.prezydent.pl

Ale co ja tam wiem. Pewnie teraz taka moda... 
Odkrycie Facebookowe - znajomy znajomego znajomego polubił... wpis by Dawid Bednarek podpatrzone u niejakiego Manfreda (pozdrawiam obu panów, kimkolwiek są!).

Nie lej wody! Pomagaj!

"Please, don't worry so much. Because in the end, none of us have very long on this Earth. Life is fleeting. And if you're ever distressed, cast your eyes to the summer sky when the stars are strung across the velvety night. And when a shooting star streaks through the blackness, turning night into day... make a wish and think of me. Make your life spectacular. I know I did."

Jeśli chcesz wypożyczyć z biblioteki książkę, którą napisał Alexander McCall Smith, Szkot urodzony w Zimbabwe, w jakim dziele bibliotecznym będziesz tej książki szukać? Uznałam, że w dziale "literatura szkocka". Takiego działu w naszej filii nie ma. Znalazłam za to dział "literatura angielska", a w nim stojącego na półce McCall Smith'a. Ja się może czepiam, ale Szkocja ma się do Anglii tak, jak ja do mojej teściowej. Niby połączone ale jednak dwa oddzielne byty. Szukając mnie chyba nie będziecie pukać do mojej teściowej, co? Co innego szukać nas po nazwisku... Ale wtedy dział powinien się zwać "literatura Zjednoczonego Królestwa" bądź "literatura Wielkiej Brytanii"...

Ech. Zresztą, co to ma za znaczenie jeśli tej konkretnej książki i tak nie znalazłam?

Zapisywać książki, które przeczytałam i notować najciekawsze ich fragmenty.
Poświęcić więcej czasu sobie.
Częściej zaglądać do wirtualnego notatnika i częściej w nim bazgrać.
Nie przejmować się tym, co myślą inni na temat bazgrania. Sens ma to, co uznam za sensowne.

Tylko tyle i aż tyle.
No to zaczynamy ten 2012 rok!

Znalezione na Twitterze via Alyssa Milano:

- nie jest ważny Budda (z szacunkiem dla Buddy, ale do niego mi daleko i nie zamierzam zmieniać wyznania), ważne jest tych 10 rad, bo są zwyczajnie i po ludzku mądre.

Szczęśliwego Nowego Roku!!!!
No to zamiast ufoludków z kosmosu zafundowali nam ufoludki na Ziemi!

NASA sama upubliczniła video z konferencji na YouTube, więc chyba się nie obrazi, że przekazuję go dalej.
Ladies and Gentlemen, przepiękna konferencja NASA, którą wielu ludzi "olało", bo (tu spekuluję z pewną dozą uszczypliwości): 1) nie rozumieją o co chodzi (ech, trzeba się było tej biochemii w szkole uczyć) a więc nie rozumieją wagi tego odkrycia, 2) z różnych przyczyn mają tak ograniczone spojrzenie na świat, że nie interesują się tym, co wychodzi poza ich codzienność.


Ach, jak mi się marzy praca wśród ludzi z takim entuzjazmem, którzy przy okazji są normalni i na luzie...

Niemniej, wczoraj ogłoszone odkrycie wejdzie do podręczników szkolnych, więc siadać, oglądać konferencję i przetworzyć zdobyte info zanim dzieci zapytają "a co to jest arsen?" albo "jak się tworzy DNA?"!
Czasami aż trudno uwierzyć, że wiadomości, które do nas trafiają, nie są częścią hollywoodzkiego scenariusza. 
Zaczęło się od tego, że tvn24 ogłosiła, iż Krzysztof Kolumb był najprawdopodobniej Polakiem. Właściwie nie Kolumb a Kolumbowicz. Niejaki Manuel Rosa, wykładowca akademicki z USA, opublikował książę wieńczącą jego 20 letnie badania i dowodzi w niej, że ów Kolumbowicz był synem króla Władysława III. Obecnie naukowiec próbuje zdobyć materiał DNA króla w celach porównawczych. Internauci już okrzykują Amerykę kolonią polską i żądają zniesienia wiz. Ba, jeśli Kolumb był Polakiem to zdecydowanie jestem za!

Potem tzw. cabelgate znane w naszych kręgach jako dyplomatyczny przeciek Wikileaks. "Ostatni sprawiedliwy" o intrygującym nazwisku Assange, tajne depesze dyplomatyczne, których ujawnienie miało spowodować dyplomatyczne trzęsienie ziemi, nagły atak hakerów na portal publikujące owe depesze... Brakuje w tym obrazku seksownej, długonogiej blondynki z pistoletem w ręku i mamy kandydata do Oscara! No prawie kandydata, bo przeciek nie spowodował chyba takiego trzęsienia jakiego oczekiwano (pan Assange musi wyciągać kolejne "asy z rękawa" i już zapowiada ujawnienie informacji mających pogrążyć duży bank). Przywódcy państw w sposób godny naśladowania wzajemnie się wspierają i żałują Amerykanów, zapewniając, że "nic się nie stało". Autorzy bądź zleceniodawcy depesz robią dobre miny do zlej gry i jakoś nic się wielce nie zmieniło. Póki co, bo jak tak dalej pójdzie to polscy dziennikarze jakąś sensację wywęszą i swoimi analizami i komentarzami podawanymi na antenie 24h nakręcą machinę. Przyznać jednak trzeba, że treść depesz jest... zastanawiająca. I dla mnie ukazuje "ludzką twarz" administracji różnych państw.

No a dziś, hollywoodzki scenariusz dopełniony został informacją o tym, że NASA zwołuje na 2 grudnia konferencję prasową poświęconą odkryciu w zakresie astrobiologii... Smaczku dodaje fakt, że niejaki Science Journal został zobligowany do zachowania posiadanych informacji dotyczących tego odkrycia do chwili rozpoczęcia konferencji. Ludzie, oznacza to nic innego jak to, że NASA odkryła kosmitów.

To ja zatem ubieram uśmiech numer 10 i idę szukać tej ukrytej kamery, która rejestruje reakcje przedstawicieli naszego gatunku na powyższe rewelacje.

A na marginesie, wyobrażam sobie poruszenie, jakie musi mieć teraz miejsce w społeczności nowo odkrytych "kosmitów".  No co, jak scenariusz z Hollywood to na całego, nie?

Na Facebooku jedna z moich "znajomych-nieznajomych" zamieściła niedawno opis: 


The 33 miners were rescued on the 33rd week of the year; it took 33 days to drill down to them; they were brought up to the surface on 10/13/10 which equals 33. They say Jesus, who was crucified at the age 33, was with them the entire time. facebook friends, if you believe in Jesus Christ and His almighty power repost this! GOD IS AWESOME!!!!!!!!!!!!!!!!!


Zabawne, jakimi pokrętnymi drogami ludzie muszą dojść do tego ostatniego zdania...




A ja dopiero teraz wpadłam na to, że powyższe pięknie komponuje się z meme "in other words":



Quote for Feb 9 (swoją drogą ciekawe, dlaczego meme nie jest uaktualniane...)
What does it matter how one comes by the truth so long as one pounces upon it and lives by it?
-- Henry Miller
To, co dziś się działo pod Pałacem Prezydenckim jest dla mnie oburzające. Fanatyzm religijny, totalne wariactwo. Jestem katolikiem z silnie zakorzenioną wiarą, lecz nie identyfikuję się z tymi, którzy dziś z obłędem w oczach "bronili krzyża" profanując go zarazem, odprawiając egzorcyzmy i bluźnili.
Smutne to, cholernie smutne.

Jestem katolikiem i swoją wiarę wolę głosić tak:



albo tak - ten kawałek uwielbiam!!!



 bo ja wierzę, że wszystko ma swój sens...
It is this Poland that is now at peace with its neighbors and stable. It is this Poland that has joined Germany in the European Union. It is this Poland that has just seen the very symbols of its tumultuous history (including the Gdansk dock worker Anna Walentynowicz and former president-in-exile Ryszard Kaczorowski) go down in a Soviet-made jet and responded with dignity, according to the rule of law.
So do not tell me that cruel history cannot be overcome. Do not tell me that Israelis and Palestinians can never make peace. Do not tell me that the people in the streets of Bangkok and Bishkek and Tehran dream in vain of freedom and democracy. Do not tell me that lies can stand forever.
Ask the Poles. They know.



Dystansuję się i nie idzie mi to najlepiej...
Moje przerwy na kawę przestały prawie istnieć.
Od 1 października jestem osobą "bezrobotną", niezarejestrowaną w UP, wpisaną do rodzinnej książeczki ubezpieczeniowej jako "niepracująca żona pracującego męża"... To tylko u nas jest możliwe i nie zgodzę się z tym, że powodem takiego obrotu spraw jest wyłącznie fakt, że mam 2 dzieci!
A  poza tym... także tylko u nas jest możliwe, żeby dziewczyna z takim głosem i lekkością śpiewania robiła karierę na YouTube... No i w Mam Talent2 jej nie puścili do półfinału...

Kasia Popowska1

Kasia Popowska2
Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie zdjęć oraz treści zawartych w blogu "Z notatnika Porankowej Mamy" bez zgody autora jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich (podstawa: Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83)